Wywiad z Camui

Autor: Kriss
Korekta: Sylwia Kaźmierczak

Kriss: Pierwsze pytanie, które nasuwa się po lekturze Twojej książki i opowiadań; dlaczego w swoich pracach poruszasz tematykę gejowską?
Camui: Hmm… To trudne pytanie. Zaczęło się od tego, że chciałam napisać coś innego niż to, o czym pisałam do tej pory. Potem doszedł pewien rodzaj przekory - skoro prawie wszyscy polscy pisarze piszą o heterykach, dlaczego ja nie mogłabym pisać o gejach? Do tego wszystkiego dołączyłam postanowienie walki z homofobią poprzez pisarstwo. No i tak już zostało.

Kriss: Czy uważasz, że jako kobieta możesz oddać to, co dzieje się między dwoma mężczyznami?
Camui: Pisząc nigdy się nad tym nie zastanawiałam. Poza tym nie postrzegam siebie w ścisłym związku z płcią. Natomiast jeśli chodzi o to, czy udaje mi się oddać to, co dzieje się między mężczyznami, to już odczucie subiektywne każdego czytelnika. Moją książkę przeczytał pewien gej mieszkający ze swoim partnerem w Holandii i stwierdził, że trafnie oddałam emocje i uczucia między stałymi partnerami.

Kriss: Jak doszło do tego, że zajęłaś się pisarstwem?
Camui: Pisać zaczęłam już w pierwszej klasie podstawówki. To były baśniowe historyjki z happy endem. Wtedy po prostu dawałam ujście mojej bujnej wyobraźni. Poważnie o pisarstwie zaczęłam myśleć jakieś siedem lat temu. Moja znajoma namówiła mnie, żebym zaniosła książkę do wydawcy, a ja stwierdziłam "czemu nie?"

Kriss: Co możesz powiedzieć o "Piątym Kręgu", czyli Twojej książce, tym, którzy się z nią jeszcze nie zetknęli?
Camui: Jest to historia miłości między mężczyznami różnych ras i z różnych środowisk rozgrywająca się w świecie fantasy. Krainę, w której toczy się akcja wzorowałam na feudalnej Japonii. W książce jest szczypta romansu, trochę sensacji oraz  odrobina humoru.

Kriss: Yaoi to gatunek pomawiany często o schematyzm: sztywny podział ról - seme, uke, pewne stale powtarzające się motywy... Jak ustosunkowujesz się do tej opinii?
Camui: Po części przyznaję rację temu stwierdzeniu, ale nie można wszystkiego wrzucać do jednego worka. Są historie, które odchodzą od schematu lub posiadają wyjątkowych bohaterów. W mojej książce para głównych bohaterów należy do tzw. reversible, czyli nie mają ustalonych ról, chociaż Armand jest postrzegany głównie jako seme, a Xavier jako uke.

Kriss: Czy jesteś ciekawa, jakie emocje budzi w odbiorcach Twoja twórczość?
Camui: Oczywiście! Ciekawość to zupełnie naturalne zjawisko, a poza tym zawsze chętnie słucham słów krytyki na temat mojej twórczości.

Kriss: Abstrahując od samej problematyki homoseksualizmu poruszasz kontrowersyjne tematy np. kazirodztwo czy masochizm. Dlaczego?
Camui: Chcę pokazać różne aspekty związków międzyludzkich, w tym i te mroczne, o których się nie wspomina. Poprzez poruszanie tego typu tematów, chcę zerwać ze zjawiskiem tabu. Opisuję po prostu świat takim, jakim jest; bez żadnych upiększeń. Nie ukrywam też, że kontrowersyjne tematy są pociągające.

Kriss: Czy masz jakąś ulubioną postać spośród wszystkich przez siebie wykreowanych? 
Camui: Nie mam jednej ulubionej postaci. W każdym z opowiadań jest taki ktoś, kogo faworyzuję. W "Grzechu" był to Kazusa, w mojej obecnej, jeszcze nie wydanej książce, jest to anioł Azrael. Przywiązuję się do postaci, które wyjątkowo dobrze mi się udadzą i często bardzo trudno jest mi się z nimi rozstać.

Kriss: Skąd czerpiesz pomysły, co Cię inspiruje?
Camui: Inspiruje mnie wiele rzeczy. Zazwyczaj jednak natchnienie czerpię z j-rocka, zwłaszcza przy tworzeniu postaci. Muzyka ma na mnie ogromny wpływ. Często też jakieś opowiadanie powstaje pod wpływem przeczytanej książki lub obejrzanego filmu. Zdarza się też, że pomysł zrodzi się z mojego snu.

Kriss: Czy scena, nad którą w danym momencie pracujesz, ma wpływ na Twój aktualny nastrój? To znaczy, czy jeśli piszesz smutny fragment, to automatycznie "łapiesz doła"?
Camui: Faktycznie coś w tym jest. Żeby pisać muszę wpaść w odpowiedni nastrój. Jeśli więc piszę coś smutnego, to słucham smutnej muzyki, oglądam smutne filmy itp. Ale jest też i tak, że pomysł nachodzi mnie podczas spaceru, gdy moje myśli błądzą wokół różnych rzeczy. Wtedy szybko wracam do domu i spisuję to.

Kriss: Czy nie boisz się zaszufladkowania jako autorka wyłącznie gejowskiej literatury?
Camui: Nie! Nie obchodzi mnie czy ktoś włoży mnie na półkę opatrzoną wiadomą etykietką. Piszę z potrzeby serca, dla siebie i dla ludzi o szerokich horyzontach, ale jeśli ktoś mnie zaszufladkuje, to już jego prywatna sprawa.

Kriss: Co chciałabyś osiągnąć jako autorka?
Camui: Nie zastanawiałam się nad tym. Nie chcę ulegać komercji ani pisać dla  nagród. Po prostu lubię swoim pisarstwem sprawiać radość czytelnikom, to wszystko. Chcę, żeby ludzie dobrze się bawili czytając moje książki i opowiadania.

Kriss: Czym było dla Ciebie wydanie pierwszej książki?
Camui: Przełomem. To był miły szok. Pojawienie się na rynku było pierwszym krokiem w poważne pisarstwo. Wyszłam z podziemia, nabrałam więcej pewności siebie.

Kriss: Co możesz powiedzieć o sobie prywatnie?
Camui: Jestem introwertyczką, pesymistką i uparciuchem. Przynajmniej tak siebie postrzegam. Interesują mnie różne dziwne rzeczy jak j-rock, sportowe motocykle, nowoczesna broń strzelecka i cyberpunk. Podobają mi się tatuaże i kolczyki w różnych częściach ciała. Jestem zodiakalnym Bykiem i to dość dokładnie oddaje mój charakter.

 



blog comments powered by Disqus