Wywiad z Lordem Ravenem

Autor: Grzybek

raven

Lord Raven zasłynął w Polsce jako czołowy działacz fandomu. Jego efekty pracy można odnaleźć na wielu konwentach. Pomagał przy wielu imprezach, również z ramienia WWFF, którego jest aktywnym członkiem.

Część fanów zapewne kojarzy Lorda Raven'a z prowadzenia sklepu Oni-Tech z mangowymi gadżetami.

Internetowa społeczność na pewno miała do czynienia z Lordem Raven'em na forum Mangazynu.

Starsi fani pamiętają zdjęcia z imprez mangowych i relacje z konwentów pisane przez Lorda Raven'a do Kawaii ( pod redakcją Pawła Musiałowskiego ).

Mówiąc o Lordze Raven'ie nie sposób nie wspomnieć o projekcie : Atarashii Fansubs. Ugrupowanie to bardzo profesjonalnie subowało anime. Miał on także swój udział w polskiej AMVscenie.

Grzybek: Pierwsze pytanie będzie dość łatwe. Od kiedy interesujesz się M&A ?
Lord_Raven: "Świadomie od mniej więcej pierwszego manga roomu w Secret Service, nieświadomie dużo dłużej..."

Grzybek: Co urzekło Ciebie w M&A ?
Lord_Raven: Wcześniej nie wiedziałem jak to się nazywa. Trudno powiedzieć... Czasem, gdy stykasz się z jakimś zjawiskiem ono cię wciąga i nie masz pojęcia dlaczego. Tak właśnie było ze mną. Upraszczając znacznie, można powiedzieć, że podobała mi się kreska.

Grzybek: Kiedy podjąłeś decyzję, że będziesz propagował M&A w Polsce ?
Lord_Raven : Na początku swojej kariery "mangowca" byłem w dużej mierze fanem komiksów z USA i niektórych serii europejskich. Nie podjąłem nigdy tak naprawdę takiej decyzji. Ona wyszła sama od siebie, kiedy w Świecie Gier Komputerowych (wtedy umieszczali bezpłatne ogłoszenia) zobaczyłem anonse osób, które tak jak ja, zaczynały dopiero swoją przygodę z japońską animacją. Postanowiłem, więc z nimi korespondować i na krótko utworzyłem coś w rodzaju korespondencyjnego klubu m&a. Brak czasu jednak spowodował, iż utraciłem kontakt z tamtymi osobami. Nie bez znaczenia dla mnie było również pierwsze listowne 'spotkanie' z niejakim Robinem :)

Grzybek: Tamte czasy były dla wielu fanów M&A bardzo specyficzne i klimatyczne. Co Ci najbardziej utkwiło w pamięci (myślę o tym "boomie" na Sailor Moon ) ?
Lord_Raven: Na pewno utkwił mi w pamięci pierwszy konwent, a konkretnie MnS 3 gdzie po raz pierwszy miałem okazję spotkać większą grupę fanów, a dodatkowo nawiązać kilka znajomości, które trwają do dziś. Dodatkowo pierwszy raz w życiu jechałem na własną rękę na drugi koniec Polski, a że szczylem wówczas byłem, to miałem niezłą przygodę. Wtedy mniej więcej doszedłem do tego, że chciałbym robić coś więcej niż tylko uczestniczyć. Tak, więc na MnS4 byłem nieoficjalnym helperem. Drugą taką ważną sytuacją było spotkanie ze zorganizowaną grupą fanów z Bielska, o których istnieniu nic nie wiedziałem, ale to już materiał na dłuższą pogawędkę.

Grzybek: A co według Ciebie zmieniło się przez te parę lat? Co wyszło na dobre a co na złe?
Lord_Raven : Środowisko fanów rozrosło się znacznie i to nawet widać na pierwszy rzut oka. Manga i anime stały się dostępne bardziej niż mogłem się tego kiedykolwiek spodziewać. Pojawiło się dużo imprez mangowych, na których można się było spotkać niekoniecznie jadąc na drugi koniec Polski. Paradoksalnie wszystkie te dobre rzeczy są również rzeczami 'na minus'. Rozrost środowiska sprawił, że straciło ono pewną spójność, która była bardzo miła na samym początku. Dostępność artykułów m&a sprawiła, że ludziom mniej chce się szukać, kombinować i robić coś 'od siebie' aby owe produkty zdobyć.. Natomiast imprezy mangowe, które bardzo lubiłem i wciąż lubie, powoli, ale nieubłaganie dzielą się już na 3 grupy: imprezy półprofesjonalne-komercyjne, imprezy fanowskie oraz imprezy typu 'bo ktoś tam zrobił coś to ja też zrobię'. Mnie osobiście najbardziej drażnią te ostatnie i twierdzę, że nie warto poświęcać na nie swojego czasu.

Grzybek: A gdybyś mógł spojrzeć w przyszłość, to co byś zobaczył ? Wydawnictwa, spotkania, komercja, a może coś jeszcze innego ?
Lord_Raven: Sądzę, że manga będzie w jakimś stopniu ewoluować i przez parę lat pewnie jeszcze sporo będzie nam dane przeczytać, ale jak uczy przykład długoletniego potentata TM-Semic wszystko kiedyś może się skończyć. Należy się, więc liczyć z możliwością, że nastanie dzień, w którym znów sięgniemy po skanlacje gdyż już nic innego nam nie zostanie. Każdy "boom" kiedyś musi się skończyć - mangowy w mojej opinii osiągnął swój szczyt jakiś czas temu. Obecnie, w mojej opinii, zainteresowanie mangą i anime powoli spada, to samo można powiedzieć o spotkaniach. O ile w ciągu najbliższych 2 lat nie wyklaruje się nowe pokolenie organizatorów to nie ma, co liczyć na sensowne spotkania w przyszłości, niektórzy z nas (ci, którzy zajmują się tym od dawna) mają coraz mniej czasu i sił żeby organizować kolejne imprezy. Co do komercji - patrz poczatek.

Grzybek: Sadzisz, że takie twory jak fanziny mają szansę się ponownie pojawić po upadku takich pism jak : Kawaii, Managzynu, Anime+ czy Animegaido ?" Czy fanziny to już jest zapomniana forma pracy fanowskiej ?
Lord_Raven: Sądzę, że fanziny ponownie zabłysną w naszym kraju, Przynajmniej mam taką szczerą nadzieję i niecierpliwie na to czekam.

Grzybek: A jak manga i anime są postrzegane dzisiaj przez społeczeństwo ? "Myślisz, ze ludzie dorośli w Polsce do takiej formy sztuki ?"
Lord_Raven: Trudno mi powiedzieć, bo społeczeństwem nie jestem, ale kilka ostatnich artykułów prasowych, pomijając pisma o naturze skrajnie prawicowej, które w sposób naturalny prezentują postawę ksenofobiczną, pokazują, że manga powolutku przestaje się naszym rodakom jawić jako coś, czego należy się obawiać, a wręcz przeciwnie, jest to coś, z czym warto się choćby przelotnie zapoznać. Mam nadzieję, że ludzie będący czytelnikami wspomnianych periodyków odebrali rzeczone teksty w sposób zbliżony do mojego ^_^ "
Chciałbym wierzyć, że nasi rodacy do takiej formy sztuki zaczęli dorastać - teraz czeka ich okres dojrzewania.

Grzybek: Wymienisz mi z 5 osób lub firm, które przez swoją działalność doprowadziły do sukcesu M&A w Polsce ?
Lord_Raven : Jeżeli możemy nazwać to sukcesem :]
Lord_Raven : Mr Root - obecnie zapomniany albo nieznany wśród młodych fanów - od niego wszystko się zaczęło (na dużą skalę).
Lord_Raven : Paweł 'Mr Jedi' Musiałowski - jakby nie patrzeć współtwórca pierwszego periodyku mangowego w Polsce, miał parę potknięć, ale kto ich nie miał.
Lord_Raven : "Michał Radomił Wiśniewski - pierwszy porządny felietonista w fandomie mangi i anime. Czasem ciężko było dojść o co mu chodzi, a rozmowy z nim nie zawsze były prowadzone na gruncie przyjaźni i zrozumienia, aczkolwiek wniósł spory wkład w środowisko.
Lord_Raven : JPF, Waneko - wydawcy mangowi, którzy są filarem naszego niewielkiego rynku. JPF sporo zyskał w moich oczach dzięki Alicie. Waneko po prostu lubię - jakoś tak.
Grzybek : Waneko chyba od początku miało miano najmilszego wydawnictwa.

Grzybek : A co sądzisz o powolnej śmierci PRA ? KawaiiTalk już właściwie umarło. Uważasz, że trzon dawnej "elity" czyli PRA też już jest podlega powolnej agonii ?
Lord_Raven : Sądzę, że powolne konanie PRA jest jedną z oznak powolnego spadku zainteresowania m&a w Polsce, a przynajmniej zainteresowania rozumianego w sensie PRA. Tą grupę zabija brak dopływu nowej krwi i szybkie wykruszanie się starych bywalców. Jest kilka powodów takiej sytuacji, ale śmierć tym nie tutaj. Natomiast śmierć Kawaiitalk/Mangazyntalk była wydarzeniem długo odwlekanym w czasie, które po upadku MANGAzynu dokonało się w sposób naturalny, po cichu i bez specjalnej agonii. Amen.

Grzybek : Powiedz, jak oceniasz pracę klubów M&A w PL. Czy forma gromadzenia się fanów w klubach również została zaniechana ?
Lord_Raven : Powiem szczerze, że nie słyszę wiele o klubach m&a ostatnimi czasy...

Grzybek : Na koniec coś optymistycznego. Jakie przesłanie mógłbyś przekazać fanom M&A w Polsce ?
Lord_Raven : Nie słuchajcie fandomowych zgredów. "Starym fanom było fajnie dawniej, nowym pewnie obecny układ odpowiada ^_^"

Grzybek : Dziękuję za uwagę
Lord_Raven : Również.



blog comments powered by Disqus