Fenomen mangowca

Autor: Szopen

Co powoduje ewenement spotkań miłośników Mangi i Anime? Czy jedynym powodem jest wspólne zainteresowanie kulturą i sztuką Japonii? A może jest coś w tym więcej? Czy wśród tłumu potrafimy odnaleźć tę garstkę indywidualistów potrafiących nas zrozumieć?

Większość z nas spotyka się z ludźmi. W większości musimy się spotykać z ludźmi, których nie lubimy bądź jedynie tolerujemy. Sami uważamy się za indywidualistów i staramy odnaleźć osoby, które będą potrafiły nas zrozumieć. Niestety będąc fanem M&A zostaliśmy odsunięci w kąt i potraktowani jak duże dzieci oglądające i czytające bajeczki. Trochę w tym prawdy, bowiem łatwo zaobserwować nasze “dziecinne” zachowanie szczególnie na konwentach. Ale tym chyba się wyróżniamy z tej „masy” ludzi. Staramy się zachowywać grzecznie i elegancko gdy znajdujemy się wśród osób, których nasze „normalne” zachowanie by raziło. Czasami chcielibyśmy trochę się odprężyć i zrobić coś szalonego. Jesteśmy świadomi, że nasze „oryginalne” zachowanie zapewne nie zwiększy szans na zawarcie nowych znajomości. Jedynie bycie w gronie ludzi, którzy potrafią zrozumieć, że nasze zwariowane postępowanie pozwala nam na krótki czas zapomnieć o tym szarym świecie w jakim żyjemy. Czy nie jest cudowniej wstać rano i zobaczyć, że leżysz w śpiworze a w tej samej sali leży gromada trzydziestu osób, z której każda na hasło „Kto chce Bukkake” ludziom usta układają się w uśmiech. Wszystkie nasze „oryginalne” odzywki i zachowania traktujemy z przymrużeniem oka co daje nam dość dużą swobodę wyrażania swoich uczuć i poglądów. W grupie fandomowców nikt nie potraktuje nas z wyższością. Odzywki typy „uspokój się” czy „zachowujesz się jak dziecko” padają z naszych ust dość rzadko bo sami postępujemy tak samo. Może z wiekiem, niektórym starszym miłośnikom M&A minie okres wariowania i robienia tych wszystkich szaleństw. Jednak młodsi zapaleńcy spoglądając na starszych kolegów i koleżanki widzą w nich tym samych ludzi co oni sami. Zawsze jest ta nić porozumienia i zrozumienia. Nikt nikogo tu nie musi pilnować ani ciągnąć za rękę. A jeśli przez przypadek zrobimy coś niewłaściwego na pewno zostaniemy o tym poinformowani, lecz odbędzie się to w miłej atmosferze. Z jednej strony jesteśmy szurniętymi "wariatami", a z drugiej strony wiemy czym jest odpowiedzialność i zachowujemy zdrowy rozsądek. DLa nas udawanie “pedałów” jest tylko zabawą i jesteśmy tego świadomi więc jesteśmy traktowami z obrzydzeniem poza włąsnym gronem. Tym chyba się najbardziej wyróżniamy. Uczymy się życia w grupie ludzi gdzie nie ma tematów „tabu”. Jeśli dręczy nas dość intymne pytanie, możemy być pewni, że jeśli poruszymy ten temat wśród fandomowców na pewno posypią się śmieszne hasła lecz otrzymasz rzetelne informacje, które powinny Cię usatysfakcjonować.

Podsumowując!! Jeśli ktoś czuje się wyalienowany, społeczeństwo nie potrafi go zaakceptować i zrozumieć, a ma ochotę na wybicie się z szarości (oczywiście w granicach rozsądku) to najlepszym miejscem na znalezienie takiej bandy indywidualistów potrafiącej dojrzeć w tej osobie inteligentnego i pozytywnie szalonego człowieka jest “fan dom”.




blog comments powered by Disqus