Dowcipy o Japonii

Autor: PenPen
Tłumacz: PenPen

Taksometr

Pewnego razu Japończyk wyjechał do Ameryki na wycieczkę. Ostatniego dnia pobytu złapał na ulicy taksówkę oraz kazał zawieźć się na lotnisko. Kiedy tak jechali, nadjechała Honda i wyprzedziła taksówkę. Wtedy Japończyk wychylił się przez okno i krzyknął : "Honda, baldzo siybka! Zlobiona w Japonii!". Chwilę potem taksówkę wyprzedziło Mitsubishi. Japończyk znowu wykrzyczał: "Mitsubishi, baldzo sibka! Zlobiona w Japonii!". Ta sama sytuacja powtórzyła się z samochodem marki Toyota: "Toyota, baldzo sibka! Zlobiona w Japonii!".
Kierowca już czerwieniał ze złośći, ale siedział cicho. I tak powtarzało się przez parę jeszcze samochodów. Wreszcie, taksówka zajechała na lotnisko, a koszt podróży wyniósł 300 $. Japończyk zaoponował: "Wah.. baldzo dlogo!". Kierowca wykrzyknął: "Taksometr, bardzo szybki! Zrobiony w Japonii!"

Most

Polacy byli źli z powodu ich złej reputacji na arenie międzynarodowej. Więc pewna grupa Polaków wzięła udział w konferencji pomiędzy Amerykanami, Niemcami i Japończykami, na której poprosiła ich o pomoc w tej sprawie. Amerykanin odpowiedział: "Musicie zrobić coś, dzięki czemu zdobędziecie uznanie na ca-ym świecie. Japończycy znani są ze swej technologii, Niemcy z ich porządku i dyscyplinarności. My, Amerykanie, zdobyliśmy uznanie pomagając w Wojnie Światowej. Widzicie, musicie zrobić coś, co znane będzie na całym świecie." Niemiec dodał: "Tak, on ma rację. Czemu nie znajdziecie miejsca na świecie, gdzie bardzo potrzebny będzie most, ale nikt nieodważy się go tam zbudować? Zbudujcie go, a potem do nas wróćcie, a my pomożemy wam to rozgłosić."

Wtedy Polacy ruszyli, żeby zbudować ich most. Zaprojektowali go i pracowali 6 miesięcy nad jego ukończeniem. Po zbudowaniu mostu Wrócili na konferencję by to og-osić pozostałym państwom. Most był niesamowicie piękny, lecz mia jedną wadę - biegł przez środek pustyni. Amerykanin powiedział: "Nie, nie! Widzicie, dlatego macie tą swoją reputację. Nie ma sensu stawiać mostu na środku pustyni! Idźcie go rozmontować i znajdźcie bardziej strategiczny punkt by go ustawić."

Nasi rodacy wrócili po dwóch tygodniach. Jeden z JapończykĄwykrzyknął: "Dwa tygodnie! Tylko dwa tygodnie zajęło wam rozmontowanie mostu i zbudowanie nowego??? To niesamowite!!". Ale Polak odpowiedział: "Cóż, nie do końca. Kiedy wróciliśmy na pustynię, nie mogliśmy go rozmontować, ponieważ cały był pełen Włochów łowiących z niego ryby.

Wyścigi łódek

Amerykanie wespół z Japończykami postanowili zmierzyć się ze sobą w wyścigach łódek. Obie drużyny pracowały bardzo cięko, żeby tylko nie przegrać w ostatecznej rozgrywce. Jednego dnia poczuli, że są już gotowi i ...
Japończycy wygrali o milę. Drużyna jankeska straciła pewność siebie z powodu przegranej, morale spadły. Zarząd firmy zadecydował, że trzeba znaleźć powód tak druzgocącego zwycięztwa mieszkańców Kraju Kwitnącej Wiśni. Specjalnie po to zatrudniono firmę konsultingową.

Odkrycia konsultantów: Drużyna Japońska miała osiem osób wiosłującychi jedną osobę sterującą ; Amerykanie zatrudnili jedną osobę wiosłującą i osiem trzymających ster.

Po roku studiowania tego problemu i milionach analiz, firma konsultingowa doszła do wniosku, że zbyt dużo osób steruje, a za mało wiosłuje w drużynie Amerykańskiej. Tak więc, skoro kolejny wyścig miał być już w następnym roku, struktura drużyny USA została zreorganizowana.

Nowa struktura: czterech menadżerów sterujących, trzech terenowych menadżerów sterujących oraz nowy sposób wykazywania wyników pracy dla osoby wiosłującej, aby miała lepsze osiągi.

W następnym roku Japonia wygrała o dwie mile. Amerykańska firma, upokorzona do głębi, zwolniła wioślarza za słabe wyniki oraz dała menadżerom premię za odkrycie problemu.



blog comments powered by Disqus