Kilka słów o "Project K"
Głównym bohaterem Yakuzy na PSP jest osiemnastoletni Tatsuya Ukyou. Ów młodzieniec nie jest żadnym gangsterem, jak to było w innych odsłonach serii, a jedynie człowiekiem, który uważa, że rozwiązaniem wszystkich jego problemów jest przemoc i walka na ulicy. Do takich wniosków, dochodzi po pewnym incydencie, który miał miejsce w jego szkole.

Ukyou pobił jednego ze swoich kolegów na tyle mocno, że delikwent stracił przytomność. W "nagrodę" Tatsuya trafia do aresztu dla nieletnich, gdzie spędza trochę czasu. Po wyjściu na wolność ponownie przysparza sobie masę kłopotów i w rezultacie zostaje wydelegowany ze szkoły. To własnie wtedy postanawia zostać ulicznym zabijakom, który "zarabia" na życie okaleczając innych. W bardzo krótkim czasie, staje się najlepszym ulicznym wojownikiem "Kamuro" w mieście.
Bohater to prawdziwy twardziel, ale na samych walkach fortuny nie zbije, dlatego postanawia wraz z "przyjacielem" obrobić miejscowego lichwiarza. Niestety partner okazuje się tchórzem i wystawia Ukyou, on jednak decyduje się na samotną misję. Na miejscu spotyka jednego z członków klanu Tojo, Naokiego Toda. Facet należy do najgroźniejszej mafijnej organizacji w Tokio. Dochodzi do walki z Tatsuyą, osiemnastolatek daje z siebie wszystko i pokonuje gangstera. W taki oto sposób miesza się w porachunki z mafią.

"Projekt Ka" został zaplanowany na jesień tego roku, niestety tylko w Japonii. Na razie nie wiadomo, czy ów tytuł opuści Kraj Kwitnącej Wiśni, ale patrząc po trzeciej części Yakuzy można wierzyć, iż tak się stanie. Grafika stoi na bardzo wysokim poziomie, zresztą wystarczy popatrzeć na screeny, które przeszły na pewno jakiś lifting, ale i tak napajają nas dużym optymizmem. Czyżby zapowiadała się najładniejsza gra na PlayStation Portable?








