Kyaa 7 - recenzja!
Witam wszystkich fanów mangii i anime.
2 grudnia ubiegłego roku zamieściłem niusa informującego właśnie o pracach nad siódmym numerem. Czasopismo miało otrzymać nową lepszą szatę graficzną, jeszcze więcej recenzji , plakaty oraz 10 konkursów. Czy obietnica dana przez wydawcę, Pana Krzysztofa Sokołowskiego, została dotrzymana? W moim mniemaniu: TAK!
Zacznijmy może od tyłu. Konkursów rzeczywiście mamy aż 10. Są one różnorodne: od wymyślenia żartu na temat czasopisma, poprzez „awatar” na forum internetowym poprzez trudniejsze jak napisanie wierszyka, kończąc już na popisie własnego talentu w postaci piosenki i komiksu! Cóż jeszcze można rzec… Drogie Panie i Panowie, czas brać się do roboty! Rejestrujcie się na www.kyaa.pl i wygrywajcie nagrody.
Pojawiły się dwa plakaty w formacie A3. A właściwie cztery, licząc, że na obu stronach znajdują się ładne zdjęcia lub przeróbki obrazków z filmów i mang. Pierwszym z nich jest kadr z „Lastexile”, następnie z „Michiko& hatchin”. Kolejne dwa to… no właśnie… Super znawcą niestety anime nie jestem, powyższych tytułów też nie znam… a plakaty nie są podpisane… Pomijając ten mały szkopuł to właśnie je bym sobie zawiesił na drzwiach czy ścianie w pokoju...
Oprawa graficzna bardzo mi się podoba. Śliska okładka nawiązująca do świąt i zimy, mnóstwo zdjęć z filmów i wyciętych postaci z mang, daje naprawdę ogromne uderzenie w sferze wizualnej. Otwierając Kyaa nr 6 oraz nr 7 i porównując np. oprawę graficzną samych „ocen” zauważam duży skok w jakości. Okienka są mniejsze, ale konkretniejsze i pozostawiające więcej miejsca na sam tekst czy obrazki. Duży plus!
Siódmy numer Kyaa to naturalnie nie tylko zmiany graficzne, konkursy czy plakaty, to przede wszystkim artykuły. Zespół redakcyjny proponuje nam następujące pozyjce z działu Mangii i Anime: Natatsuiro Drops, Air, Kanon, Love Hina, Sailor Monon V, Higurashi No Naku Koro Ni, Ship of Fools, Yami no Matsuei, NInja Scroll, Dragon Ball Kai, Bokusatsu Tenshi Dokuro-chan oraz Kuro.
W dziale "Kultury japońskiej" możemy zapoznać się z ciekawym artykułem dotyczącem podobieństw między Japonią i Ameryką, również dowiedzieć się o tak zwanym "Shogatsu" czyli japońskim Nowym Roku, w końcu przygotować "Placek po japońsku". Naturalnie mamy jeszcze wiele innych ciekawych felietonów i sprawozdań (np. z PGA), ale więcej już naprawdę nie będę zdradzał.
Podsumowanie
Oceniając magazyn mogę mu dać w skali „szóstkowej” 5- (za te plakaty…).




