Epidenia - czyli co by było gdyby... - część 4
@)----------Dla mojego idola, Jima Careya XD----------(@
*Prived Drive 15*
Nuriko: (pukpuk - puka w drzwi).
Głos zza drzwi: Kto tam?
Nuriko: Prezydent Albanii -_-
Głos zza drzwi: Co tu ZNOWU robisz, ty żulu!!... Och, co ja widzę, klienci? ^-^" Zapraszam. Jakie macie pytania?
3 zł. za jedno!
Nuriko: Otóż...
Tasuki: JAKIE WYPADNĄ NUMERY W DZISIEJSZYM TOTOLOTKU???
Jogurt (nie zza drzwi): 6 28 19 31 56 100 15 10 2 33.
Tasuki: Podał!!! 0_O (Wyjmuje notes) Powtórzy pan?
Jogurt: Spadaj ^-^
Tasuki: T-T Miałem wygrać...
Nuriko: Sam teraz płać za to pytanie, kretynie =_=" Panie Margaryna...
Jogurt: JOGURT!
Nuriko: ... Panie Jogurt, niech nam pan narysuje najkrótszą drogę do mistycznego miejsca zwanego Pokojem Izy!
Jogurt: Łatwizna ^__^ (mazu-mazu-Mazurski).(?) Oto mapa...
Nuriko: JESSS!!! ^.^
Jogort: Ale jej nie dostaniecie XP
Chichiri: No wiesz pan co??? ^~^
Nuriko: DLACZEGO NIE??? T~~T
Jogurt: Już wyjaśniam. Otóż nie każdy może dowiedzieć się, gdzie leży to miejsce, więc musicie przejść test!!!
Nuriko: No dobra. Jasne. Of course. Jaki to test?..
Jogurt: Musicie poprawnie dokończyć zdanie: "A świstak siedzi..."
Alena: I to wszystko? Ja wiem! ^-^ (W główce zrodził się szatański plan). Ale nie powiem, póki...
Tasuki mnie nie pocałuje XD !
Tasuki: =_____="""
Nuriko: Nie wydurniaj się kobito!!! Gadaj zaraz bo zabiorę ci tego Benzynowca! V_V!
Alena: Nazywa się Ognioplujek!!! (Snif... Tasuki...) " I zawija je w te sreberka"...
Tamahome: Ach, jakież to było głębokie! T^T
Jogurt: A źle! ^.^ Gdyby odpowiedź była z reklamy, to każdy by ja znał! Musicie POMYŚLEĆ!
Nuriko: Z tym u nas problem -_-"
Chiriko: Proszę państwa... J-ja chyba znam odpowiedź... "Bo sreberka były kradzione"?..
Masło... Tfu! Jogurt: Brrravoooł!!! ^___^ Ale ma pan mądrego synka!
Mitsukake: ... To nie jest moje dziecko.
Jogurt: Nie? A podobne.
All: =_=
Jogurt: Proszę, oto mapa.
Nuriko: Dziękuję panu!.. (wzruszenie)
Jogurt: Poproszę 10 zyli za odpowiedzi ^^
Yui: Zaraz! Ale 2 razy 2 odpowiedzi po trzy złote to jest... yyyh... Em... Sześć!
Jogurt: Ale dopłacacie za papier, na którym narysowałem mapkę ^.^
Tamahome: Zdzierstwo!!! (cierpi z powodu wydawania pieniędzy).
Nuriko: Płaćże, i idziemy dalej! ^-^
*Pokój numer 2*
Nakago: Boshe, naprawdę?!?!?
Soi: Tak! I nawet krawat miałeś (w misie)!
Nakago: Uuuuh!!! V_V! Straszne! To gorsze, niż gdybym się urżnął w trupa pięc razy pod rząd... Ale dobra tam...
Muszę dalej szukać!
Soi: Weź ty wreszcie powiedz, czego tak właściwie szukasz!!! Psychozy można dostać x_x
*Pokój numer 1*
Lina: Nuuuudy!!! Nudna ta choroba! Nudny ten budynek! Nudny ten personel ta szafa ta mrówka to dziecko To tolotek!!!
Chyba wszystko rozsadzę!!!
Gourry: Nie rób tego!!! :[____]
Lina: (formułka na Dragu Slave).(Jak to leciało?.. "Ciemniejszy od czerwonego wina..."? Aaa, nie wiem V_V!).
Gourry: NIeeeEeEeEeEeEEEe!!!!!! Czym jej zakryć usta, zeby nie dokończyła tekstu??? (Chwyta szmatę i wciska pannie
Inverse w twarz).
Lina: Mhhha! Mhaleh hrobih ho uhbamyy!!! T-T (idiota! Miałeś zrobić to ustami!!!) Hmpm...
Gourry: (nieświadom, ze to był podstęp) Żyjemy! ^.^"
*Pokój numer 6*
Motosuwa Hideki: Niee... nie.... niee... T-T
Minoru: Nie łam się!
DragonFly: Przełam się!
Minoru: Nauczysz ja wszystkiego od nowa, zobaczysz! Spójrz, nawet Zima przestał się chwilowo gibać i już wziął się za jej
nauczanie - jesteśmy z Tobą! ^-^
Hideki: Snif... T-T
Chii: (Czyta podręcznik z napisem "Nowa Kamasutra").
Mrozek (znaczy się Zima): Tak tak Chii, nauczysz się z tego wielu pożytecznych rzeczy! ^_______^
Dita: Jakiz ty romantyczny! (giiibnięcie tysiąclecia)
*Pokój numer 465*
Severus Snape: (Puff - wydmuchuje dym z czekoladowego papierosa) To było cudowne, bejbe...
McGonnagal: Naprawdę, kochanie? *_*
Snape: No... Nie -_- Było krzywo, beznadziejnie, nie teges i nawet nie dało mi frajdy V_V
McGonnagal: Co... Ty... BUUUU!!! Już nigdy nie będę... z mężczyzną ... Układać puzzli!!! Jesteś BE!!!!
(Wylatuje z rykiem zranionego w lewy palec u nogi łosia zielonoustnego)(?).
Dumbledore: Zużyte "ŚWIRszczyki" sprzedaję!... Kupujcie Świrszczyki!.. Dla kobiet, mężczyzn i dla dzieci!..(??)
Snape: Ja całkiem chętnie :3
Harry: 3...3...3...
Ron: Co "trzy"?
Harry: 3 BIT! XDDDD
*Dom autorki*
Xellos; NO WEŹ USUŃ TAMTĄ TABLICĘ "KAWAŁ BY LOTHWEN" PROSZĘPROSZĘPROSZĘ PROSIA!!!!!
Corny M.: Xell, namagomi! Won do Filii! To było 7,46 Kb tekstu temu! I w poprzedniej częśći!
Xellos: A za... Czekoladę Milki?... X3
Corny M.: Ah... Nie kuś! (gibugibugibugib!) Ale nie!!! XP
Xellos: Żesz!.. Trza użyć ostrzejszych środków... (otwiera oczy z poważną miną).
Corny M.: Eee... Xell? ^^"
Xellos: (Wyjmuje laskę) Giń!!!
Corny M.: KYAAAAAAAAAA!!!!!!!!! KYAYAYAYAAAA!!! NIE CHCĘ UMIERAĆ W TAK MŁODYM WIEKU!!!
MAM DOPIERO 302 LATA!!! T-T
(Wokół Xellosa unosi się już złowieszcza fioletowa mgła).
Corny: T___________T !!! (Rozpaczliwie rzuca się mu na szyję...)
Xellos: ^^
Corny: (... zatapiając w niej wampirze kiełki).
Xellos; Na ni?!? @_@
Corny: Nhe szabihah meee!!!! X[] (Nie zabijaj mnieee!!!! Iks-lewy kwadratowy nawias-prawy kwadratowy nawias). (XD)
Xellos: (olewając nowy "wisiorek" u szyi) ... -_- ... Kamikadze Kaito Korny? ^^
Corny: T,,T Shpahaj... (Spadaj kropka-kropka-kropka).
Amellia: (wpada do pokoju) Panno Cornelio, jak pani może!!! To bardzo nieładnie! To nie przystoi, żeby...
Xellos: "Próbować zjeść własnego gościa z byle powodu" ^^
Amelia: ...Mówić z pełnymi ustami! x_x!
Corny: Hatuuuj!!! Habiesh go htooond!!!! (Ratuuuj!!! Zabierz go stąd!!!).
Xellos: Oj, Cornuś... Zejdź ze mnie, tak mnie nie uszkodzisz ^^
Corny; Hale phynahmnieh she nahem ^^ (Ale przynajmniej się najjem).
*?*
Nuriko: Iść, ciągle iśśćć, w STRONĘ SŁOŃCAAAA!...
Tamahome: Daj se siana, do Idola nie trafisz!
Nuriko: Skąd wiesz? Podobno Wojevoodzki to gej, więc może będe miał fory? ^^
(Wybaczcie, ewentualni fani Kuby ^^").
Yui: Dochodzimy już do stolicy Pokoju Izy - półmiasta Mińsk Mazowiecky!
(Szybko przebierają nóżkami, nie ma co! XD - dop.Authorka) .
Tasuki: Półmiasto?..
Alena: Znaczy, bo połowę zajmuje Pokój Izy, więc normalnym miastem jest tylko druga połowa, misiu ^-^
(A teraz to żem wymyśliła! Moja psychoza mnie czasami zaskakuje! XDDD - dop.Authorka)
Miaka: Przestań się wtrącać, bo coś dużo miejsca zajmujesz -_-
(...)
Chichiri: (Czytając "Eldorado Zakochanych", podwędzone Kakashiemu) (ŁUP!) AŁAAA, WALŁEM SIĘ!!!
X_X Na ni? Co to za tabliczka "Tędy do Pokoju Siostry Autorki"???
(W skrócie TPSA ^-^)
Tamahome: Myślicie, że... Może chodzić o pokój Izy??? Idziemy tam! Trzeba to sprawdzić!
Nuriko: Ewribadi foloł mi!
Tamahome: Przestań robić wieś! =_= Krzywe śpiewanie, krzywa angielszczyzna, krzywe myśli... Czy ty się czegoś
podejrzanego nażarłeś?..
Nuriko: Aaa... Hm... Chyba Jogurt dał mi jakieś... te... Śmiechżelki... @_@
Chirikoł: Ojejka??? Panie Nuriko, jak pan mógł zjeść coś od obcego??? I to z tak dziwnym nazwiskiem?!?
Ostatnio odkryto, że Śmiechżelki są zarazone chorobą wściekłych krów!!!
Nuriko&Autorka: Oj? JA NIE CHCĘ UMIERAAAĆ!!! T~~~~T
Yui: Spokojnie, raczej ci nic nie będzie -_-
(Eee... Autorka poszła spytać dla pewności mamy)
Yui: Znaczy, chciałam powiedzieć, że ta choroba jest śmiertelna ^^
Chirko: Chyba, że się szybko zareaguje! Lekarstwem jest (Eee?) mleko mrówcze!!!
Nuriko: O_O To ktoś wyciska mleko Z MRÓWEK?!?
Tasuki: KYAAA!!! Ani słowa o mrówkach!!! T.T
Nurko: (Rzuca się na ziemię w poszukiwaniu owych stworzonek)
Po wydojeniu biednego stworzenia (???) i uleczneniu GejChimerki oraz autorki (która zaraz potem zniknęła w niewyjaśnionych of
course okolicznościach) grupa ruszyła ponownie w kierunku celu swej podróży.
***Zdążyło się ściemnić, a więc wieczór***
*Pokój nr 2*
Byakko: Seiruu dostaje 5 punktów za nafaszerowanie Nurko trującymi Śmiechżelkami...
Seiruu: BWAHAHAHAHAAA!!! XDDD
Suzaku: Fak! V_V
*Dom autorki (znowu XD)*
Corny: Nyo, namagomi nareszcie dał za wygrana... Wystarczyło mu powiedzieć, że Filia bierze kąpiel, to poleciał jej umyć
plecy ^____^ Teraz ważniejsza sprawa... Jak zakończyć tego fanfika?!? Zdjąć klątwe z Nuriko, czy raczej nie?..
Nie wiem x_x!!! I jeszcze królika ktoś mi podwędził! I Wena mnie opuściła... Podobno pracuje teraz jako
Śmierć Chomików =_= Co robić? POMOoOoOoCY!...
Jakże Tajemniczy Głos: Uuuu... Chcesz rady?..
Corny: Jaszne ^^ Znaczy, kto mówi??? O_O
Jakże Tajemniczy Głos: Uuuu... Pisz bez zastanowienia... Użyj swojej śmooocyyy.... uuu...
Corny: Śmocy? Znaczy, mam iść pokierować numerami w Totolotq?
Jakże Tajemniczy Głos: POTRAFISZ TAK?!? O_0 Ekhem - Uuuu... Mocy psychozyyy!... uuu...
Corny: No dobra... Ciężka to będzie misja, ale spróbuję. Dam z siebie wszystkoł!!! ^-^ Teraz ja ci pomogę...
Chcesz tabletek na zatwardzenie? Bo jakoś dziwnie jęczysz -_-
Jakże Tajemniczy Głos: ........................ ... u ""=_="
*Półmiasto Mińsk Mazowiecky*
Miaka: Głooodna jesteeem... T-T
Mitsukake: ... chcę do toalety!!!
All: O_0 Chyba pierwszy raz, kiedy Mits się tak głośno (i wogóle) odezwał...
Nuriko: Musimy znaleźć jakiś nocleg.
Tamahome: Byle tani!
Alena: Znam nawet takie miejsce, wiecie? To miasto było jednym z tych, które mijałam w poszukiwaniu Tasukiego ^-^
Jest tu tylko jeden hotel, zaprowadzę was.
*Hotel Autorkaniepamiętanazwyalenapewnojakośsięonnazywa*
Pracownica: Mamy tu do dyspozycji pokoje jedno i dwu-osobowe.
Nuriko: Jest nas ośmioro, więc nalepiej chyba wziąć 4 dwuosobowe. Jak się dzielimy?
Tama&Miaka: Ja z Miaką/Tamahome!!!
Tasuki: Jacy zgodni... Zboczuchy, wiadomo co będziecie robić XD (Obrywa kopniakiem od Tamy)
Chiriko&Mitsukake: Ja mogę być z kimkolwiek.
Nuriko: Więc bedziecie razem. Ja z Chichirim, bo Tasuki chrapie =_=
Tasuki: Masz problemy :p A więc ja z... (intensywne myślenie) NIE!!!!!!!!!!!!
Alena: :3
Tasuki: Dajcie nam jednoosobówki!!!
Tamahome: (patrząc do cennika) Ale dwuosobowa wychodzi taniej! Daj spokój, bądź mężczyzną! Przeżyjesz.
Tasuki: Ale ona!... T-T
Alena: Spokojnie, aż taka straszna nie jestem ^___^
Tasuki: No nie wiem -_-
*Jakiś czas później. Pokój Miaki i Tamy*
Tamahome: (przysuwa do siebie dwa jednoosobowe łóżka) Gotowe, kochanie ^^
Miaka: Mam takie wrażenie... że o czymś zapomnieliśmy?.. Poczekaj trochę kotku... hm... No zostaw moją bluzkę!
Próbuję myśleć! Hmm.... Przeeestań... ... No dobra, nie przestawaj... mmm... AHA!!!
Tamahome: ??? 0_0
Miaka: YUI GDZIEŚ WCIEŁO!!! (Co z niej za przyjaciółka, dopiero się skapła -_-)
*Pokój Aleny i Tasukiego*
Tasuki: (odsuwa swoje łóżko w najdalszy kąt) I nie przekraczaj swojej połowy pokoju!!!
(Wskazuje na linię wyznaczoną rozlanym keczupem)
Alena: Jasne ^-^
*Ulice Mińska Maz*
Corny: Wampir no baka!!! Za dużo z niej wypiłeś, popatrz zemdlała! Mieliśmy lecieć tylko na przekąskę!!!
Alucard: No ale... Głodny byłem, a ona ma moją ulubioną, AB+!
Corny: Co ja z tobą mam, już więcej nie polecimy razem na łowy! -_- Bierz ją teraz na barana, podrzucimy ją przed drzwi
szpitala, to jej transfuzję zrobią...
Yui: X_X
*Pokój Aleny i Tasukiego*
Alena: Nareszcie zasnął, heheheee.... (skraduskraduskrad - mija rozłożone na podłodze proszki anty-mrówkowe)
(wślizguje się do łózka Tasa, kładzie obok i przytula do jego klaty) Mocny ma sen, że nie reaguje ^-^
Tym lepiej dla mnie... Fajnie jest! ^______________^ (zasypia).
***Raaaanek***
*Pokój Aleny i Tasukiego*
Tasuki: Chrr... (ziew) Coś ciasno się spało... 0___0!!! PIIIIIIISK!!! (Dziewczęcy XD)
Alena: KYAAA?!? Jaki za niemiły sposób na pobudkę -_-" O, cześć kochanie ^-^
Tasuki: Co... CO TY MI ZROBIŁAŚ KIEDY SPAŁEM???
Alena: Spokojnie, nie dobierałam się ^-^"
Tasuki: Ah, to dobrze ^-^ ..TFU!!! Dlaczego ja ci wierzę?!? _-_"
Alena: Spoooko, twoja cnota nienaruszona =_=
Tasuki: Tak? ZNACZY SIĘ, NIE MAM CNOTY!!! v_v
Aleba: ... -_-
*Ulice Półmiasta*
Miaka: (znów zapomniała o Yui -_-) Lec goł! Chichiri, wyciągnij mapę i kieruj nas.
Chichiri: Trzeba skręcić w lewo, wiecie? Potem trochę prosto, znowu w lewo, prosto, lewo, prosto...
(I tym sposobem zrobili kółko :D)
Nuriko: Chichiri no baka! Trzymasz mapę wywiniętą na lewą stronę =_=" (O_o! - dop. Authorka)
*Wejście do Pokoju Izy*
(Ze środka słychać potępieńcze jęki, wrzaski, głos fizyczki, melodię z Worms World Party i nucenie chomików).
Alena: ... Jakie straszne dźwięki! Dreszcze mnie przechodzą...
Głos ze środka: Co ja widzę? Jacyś goście? Nareszcie rozrywka, heheheee... Chcecie wejść?
Nuriko: Tak! A co, masz jakieś wąty?
Głos: Niby nie, ale Beastmaster iza mnie zatrudnia, żebym był przeszkodą czy jakoś tak... (szept) Roi jej się...
(głośno) No więc, musicie mnie najpierw pokonać! (wyskakuje przed naszych bohaterów).
Tamahome: 0_0 Kim ty jesteś???
Brock: Jestem Brock i mam z wami walczyć ^-^
Tamahome: Ale... Co za strój! Z Rambo się wyrwałeś??? MIAHAHAHAHAAA!!!! XDDD
Brock: (w skórzanych slipkach ze skórą zwierzęcia (mrówki???) na biodrach, itp) Nie chciałem tego włożyć, ale
Mhhoczna iza mi kazała -_-
All faceci: (psychiczny brecht)
All dziewczyny: (niemy szok)(bezruch)(ślinotok)
Chichiri: Na ni? ^.^"
Chłopy: O_O Dajcie spokój!
Brock: (z daleka tego nie słyszał) Co jest z tymi kobitami, że się tak nagle odwróciły do mnie tyłem? -_-
Miaka: (szeptem do siebie) Kochasz Tamę, kochasz Tamę, kochasz Tamę...
Nuriko: (szeptem do siebie) On ma beznadziejną twarz, on ma beznadziejną twarz...
Alena: (szeptem do siebie) On jest z Pokemonów, on jest z Pokemonów...
Brock: Hę? Co wy wyprawiacie? (wyskakuje przed nie)
Miaka&Nuriko&Alena: KYAAA!!! NIE WŁAŹ MI W OCZY Z TYMI SWOIMI MIĘŚNIAMI!!!
Brock: O_O""""
Tamahome: (zazdrosny) Dość tych bzdur! Bij się!!!
(Łubudubu, łapucapu, nie chce mi się opisywać walki, wyobraźcie sobie, że było tak widowiskowo i zabawnie jak walki w "Ranmie 1/2" ^_^")
Brock: Uaa... Boli... x_x Możecie iść dalej...
*Pokój 465*
Severus Snape: Ach... Jakie nudy! Co ja mam zrobić? Może.. wystąpię w reklamie... Dosi?? (szpanerskim ruchem odgarnia włosy do tyłu) Oł jeh, świetny pomysł! ^.^
*Reklama*
Xellos: Uwaga, teraz zagadka! Interaktywny fanfik! Nagrodą jest zapas jogurtu Fantazyja Prosto Z Ryja! Żeby odgadnąć hasło, trzeba:
1- otworzyć Notatnik w kompie
2- wcisnąć drugi kalwisz od lewego Shift'a, nie licząc samego Shift'a.
3- potem trzeci klawisz litery od Tab'a.
4- potem (kojarzy mi się z potem) dwa razy klawisz po prawej stronie "k"
5- następnie spacja
6- potem klawisz pod "u" (ten składający się z jednej kreski, nie z trzech)
8- potem "e"
9- potem drugi klawisz litery od Caps Lock'a
10- potem klawisz pomiędzy "r" i "y" (i spacja)
11- potem jeszcze raz polecenie 9
12 - potem "e"
13 - potem klawisz nad przecinkiem (nie "L")
14- potem znowu polecenie 9
15 - i potem "i"
Wyniki proszę przesyłać mailem do autorki pomiędzy godziną 24 a 25 w piątek trzynastego ^^
Fialia: (ŁUP go maczugą) Namagomi!!! Nudzi ci się, czy co?!? Wracaj do łóżka!
Xell: I-idę, kotku... ^^"
*Pokój Izy*
Nuriko: Idziemy tak i idziemy... Kiedy dojdziemy? ~_~ (Rym XD)(?)
Tasuki: Bosh, jakie nuudy _-_
- Jak widać powyżej, Tasuki ma oczy na dole a usta na górze, co znaczy że w przypływie psychozy przekręcił się o 180stopni
schodowych, albo Celsjusza. Tak idąc po suficie nie zauważył przeszkody, o która się zaraz potem potknął.
Tasuki: Ieee?? AŁ! X_X O co się potknąłem?!? To jest... Góra pluszowych żab??????? @_@
All: O_O"
Miaka: To pewnie kolejna przeszkoda... Nie może być zbyt łatwo.
Chichiri; O w mordę ^^
Nuriko: Grr... NIECH TO SZLAG TRAFI!!!
Szlag: (ŁUP! - i po barierze).
All: O_o" Robi się coraz dziwniej...
I pooooszli! Dalej.
Miaka: Myślisz, ze spotkamy tutaj Huberta Urbańskiego? To mój idol *_*
Nuriko: Skoro jest tu tak dziwnie, to całkiem prawdopodobne...
Tasuki: (Śpiewa) Wszyyystko się moooże zdaaarzyyyć...
Nagle, zupełnie niespodziewanie, w nieoczekiwanym momencie, bez uprzedzenia,
i z zaskoczenia, zza budynku po lewej stronie ulicy (?), z rozwianym owłosieniem i maniakalnym wzrokiem wypada iza!
(Imię z małej litery z braku szacunku ^_^).
iza: Ha! Co ha robicie ha w moim ha pokoju???
Miaka: Pokojem bym tego nie nazwała =_= I czemu "ha"?
iza: Wada ha wymowy :P
Nurko: Czarna (nieumyta XD) i mhhoczna Izo, szukamy Dziennika Corny Mistick, który kiedyś został tu wrzucony.
iza: Ah ("ha" od tyłu) ah tak? Ale musicie coś dla ha mnie zrobić, zanim go ha dostaniecie! Oto ha jest ha mój supernowoczesny komputer - Komodorek. Ale ha znowu zapomniałam do niego ha hasła -_- Jeśli odgadniecie ha hasło, dam ha wam dziennik ^-^
Nuriko: No dobra! Swego czasu byłem hakerem - zostawcie to mnie! ^^
Po czym wpisuje do kompa "iza", potem "pokemon", "nie cierpię swojej siostry" i inne łatwe hasła, ale nic z tego.
Nuriko: Buu... A byłem najlepszy w kraju... T-T
iza: Ale to ha hasło się wymawia, nie wpisuje...
Nuriko: Czemu nie powiedziałas wcześniej??? U_U Hm, podpowiedź do hasła to... "ekranizacja komiksu Witch". No pięknie,
już leżymy _-_
Mitsukake: ... Mogę spróbować?
Nuriko: O_O Dawaj!
Mitsukake podszedł do głośniczka i cichutko zaśpiewał caluuutki opening do beznadziejnej telewizyjnej wersji beznadziejnego
komiksu... Hasło prawidłowe.
All: SZOK! @_@
Mitsukake: Ale nigdy o tym nie wspomnicie, jasne? -_-
Nuriko: Ta-tak... iza! Dawaj dziennik!
iza: Zaraz! Jeszcze ha jedno ha zadanie! Niech, hm... Tamahome ha wyczyści...
Tama: Gulp T-T
iza: Naczynie po karmie królika ha Tuptusia!
Tama: Uff, a bałem się, że każe mi wysprzątać swój pokój ^.^"
iza: No co ty, ja mogę ha żyć tylko w takich ha warunkach! I moje ha Mandagory też ha potrzebują wilgoci!
Tasuki: Zaraz, dlaczego "Tuptuś"?.. Zdawało mi się, że królik autorki wabi się Nuriko?
iza: AAA!!! To tylko ona go tak nazywa! Ja się na ha początku zgodziłam na to ha imię, ale ha potem uznałam, że jest zbyt wiejskie, ha więc dla mnie to Tuptuś ^_^
(Z życia, niestety, wzięte =_= - dop.Autorka)
Nuriko: (urażony, łkając) TUPTUŚ JEST 200 RAZY BARDZIEJ WIEJSKIE~~!!! T~T
iza: WCALE ŻE HA NIE!!!
Nuriko: A JEST!!!
iza: NIE KŁÓĆ SIĘ ZE MNĄ! ŁEEEE!!! WILL, ZNISZCZ GO!
Nuriko: Co? Ups...
Tamahome: Baka! Po co ją wkurzyłeś??? Niepotrzebnie zmyłem tą miseczkę...
Z szafy wyskakuje Zjawa Zwana Will (to ta ruda z "Witcha"), wyszczerzyła dwa rzędy żebów, przewróciła oczami w stronę lewego ucha i zaatakowała!
Will: UOOO!!! NA MOC POSĘPNEGO CZEREPU! SERCE KONDRAKARU, DAJ MI MOC!!! - po czym zmieniła się w krzyżówkę Sailor Mars z Goku SSJ i Michałem WIEŚniewskim.
Alena: Oh, maj Gadnes O_o!
Tasuki: REKKA SHINTEN!!!
Alena: Jak Tas walczy, to ja też! ^_^ Wyjdź, Ognioplujku!!!
Charizard: Groar! (podpala ogniem Chiriko)
Chiriko: PIIIISK!!! X[____]
Alena: Nie w tego! Wal w to podobne do mojej nauczycielki muzyki!!!
Charizard: Graar ^-^" (wali w Will)
Will: ŁOOO!!! (jak inteligentnie -_-") ATAK ARABSKICH WIEŚNIAKÓW!!! (z pokeballa wyskoczył bojsbend Arabskie Wieśniaki)
A.W.: JA SA SZŁA SO MA! MALCZIK GEJ, MALCZIK GEJ, NAS NIE DOGOOONIAT!!!
All: AAA!!! NIEeEeEeeE!!!!
Miaka w przypływie szaleństwa rzuciła w Araby śmiejącą się ze zwycięstwa Izą! Wieśniaki powąchawszy ją, uznały Izę za
członka swojej rasy i odtąd śpiewała ona utwory TaTu razem z nimi. A tak w ogóle, to ona uwielbia Tatu. I wniosek z tego taki, że Wiśniewski powinien się farbować na niebiesko!
Tamahome: NIE ZNIOSĘ TEGO DŁUŻEJ!!! (Zemdlał)
Miaka: NIE!!! (biegnie w zwolnionym tempie do chłopaka) Taaaamaaaahoooomeee!... Nie umieraj! Nie zostawiaj mnie samej! Co
będzie z naszym dzieckiem?!
chichiri: Nie macie dziecka, wiesz? ^^
Miaka: (ignorując go) Ukochany... chlip... - po czym zabłysła w jej oczach nienawiść! Chwyciła jedyną broń jaką znalazła -
szczotkę do kibla - i z krzykiem rzuciła się na Araby i Izę.
iza: AAA!!! TYLKO NIE TO!!! NIE HA SZCZOTKA MOCY!!!
Miaka: HAYA!!! (zdzieliła izę przez łeb)
iza: Ha x_x
Arabskie Wieśniaki: (uciekają).
Miaka: HAHAHA!!! ^^
Tamahome: Chrap...
Nuriko: No ładnie, tylko jak my teraz znajdziemy Dziennik w tym chlewie?!?
I tym sposobem Nuriko nie odzyskał ludzkiej postaci ^_______^ (co autorce bardzo odpowiada XD~~)
*Studio rekalmy*
Reżyser: Tak, hm, rzeczywiście się pan nawet nadaje... trzebaby tylko założyć panu różowy fartuszek i wysłać do solarium, bo jest
pan tak niezdrowo blady. Niech pan powie jeszcze raz swoją kwestię... (szeptem do wspólnika) Ja go zajme, a ty dzwoń
do szpitala! Od razu widać, że to ich pacjent -_-
Snape: "To się nigdy nie spierze! Ach, co pan robi?!? Ten wybielacz na pewno uszkodzi ubranie! A jednak, jakie czyste! Och, od
dziś zawsze będę kupować Dosię ^_____^"
*Pokój 6*
Chii: Hideki:
Hideki: Och, już coś umie! T-T (wzruszenie)
Chii: Hiiideeekiii.... (coraz niższy głos) (odgłoś błędu systemu Windows).
Hideki: O_O Chii???
Chii: (Robi zeza, otwiera japę, rozchyla palce u lewej nogi i pada na ziemię)
Hideki: CHII!!! Ał, jaka gorąca! Eee, tylko się przegrzała :P (siłą wpycha ja do zamrażarki, składając wpół).
*Pokój 2*
Nakago: AHA! Znalazłem!!! ^____^ Moja szczotka do włosów! Bez niej nie jestem bishoenem! No, skoro ją mam, to nareszcie
mogę pzrejść się po szpitalu i powykorzystywać ludzi X3
*Sala obrad szpitala*
Doktor: Szefie, zbadaliśmy w końcu tą tajemniczą chorobę, która opanowala większość mangowych światów!
Szef: Doskonale! I jakie są wyniki?
Doktor: Okazało się, że wcale nie było żadnej epidemii, tylko rodzina Son Goku zjadła nieświeżą rybę i dostała rozwolnienia.
To tylko Sayjanie tak dziwnie przechodzą sraczkę, a my ogłosiliśmy kwarantannę... -_-
Szef: Oł noł! A jak teraz wszyscy zażądają odszkodowania za bezsensowną dwumiesieczną nudę w naszym szpitalu?!?
Każ ogłosić wszystkim, że potajemnie rozpylaliśmy przez wentylację lekarstwo, i wszyscy cudownie ozdrowieli...
Jak się rozejdą do domów, to nareszcie będzie spokój... Szczególnie bez tej z pokoju pierwszego =_=
*Pokój 1*
Lina Inverse: APSIK! Ktoś o mnie myśli... Gourry, zboczeńcu! Przyznaj się!!!
Gourry: To nie ja! I wcale nie jestem zbocz... LINA NIE BIJ MNIE!!! AAA!!!
Lina: (przestaje ciągnąć blodyna za kudły) A rzeczywiście, przecież ty nie myślisz... Sory kochanie.
W takim razie idę szukać Xellosa - to na pewno ten hentajec!
Potem ogłosili w szpitalu koniec choroby i wszyscy cali happie natychmiast zwiali do swoich domów/wymiarów.
Oprócz Xellosa, który pobity i przypalony (sam nie wiedział za co) został na kuracji.
A teraz rozwiązanie wątku, który się nie wyjaśnił przez dwie ostatnie części, i o którym zapewne wszyscy dawno zapomnieli XD
Czyli: gdzie znikneli Moon Eyes i Hotohori?
*Hogwart*
Moon Eyes: Trzymaj jeszcze to!
Hotohori: Tak, to też pewnie jest sporo warte ^-^
Dama z obrazu: ŁAPAĆ ZŁODZIEI!!! KANALIE!!!
Moon Eyes: Daruj sobie, i tak nikogo tu nie ma ^_^ Fajnie tak mieszkać w opuszczonym zamczysku, nie? I jeszcze te antyki, które
znaleźliśmy! Ale naprawdę myślisz, że właściciele dawno nie żyją?
Hoti: No jasne, skarbie! Wystarczy się rozejrzeć - przecież nikt by nie mieszkał w takiej starej ruderze, prawda? ^-^
THE HAPPIE (?) END!
Od autorki: Matko, ile ja czasu pisałam te 4 części ^^" Mam szczerą nadzieję, że to było zabawne... Prosze o komentarze!
corny_mistick@op.pl (<-mój nowy adres, ale spoko, jakby co na ten stary też czasem zaglądam ^^).




