Gildia > Gildia Mangi i Anime > Fani > Corny Mistick > Epidenia - czyli co by było gdyby... - część 1


Epidenia - czyli co by było gdyby... - część 1

Fanfik jest oparty o: The Slayers ( i nie tylko )

Ohayo! Its mi! Jestem z tego gatunku tfu-rców, którz nie dadzą rady napisać fika bez udziału swojej osoby (nawet z charakterem zmienionym o 180 stopni ^^) Mam nadzieję, że to nie przeszkadza aż tak bardzo...prawda? Będzie tu dużo różnych postaci z różnych mang, więc chyba powinnam to umieścić w crossowerach, ale...wole tutaj ^^
Wybaczcie różne błędy, ale mam taka starą klawiature, że uparcie nie działają D,Y i Alt. Jednak staram sie wszystko poprawiać (Suzaku, daj cierpliwość...)
Zaczynamy, ludziska i nie ludziska!!!

Sprawa je taka: w większości mangowych świataów zapanowała epidemia jakiejs dziwnej odmiany grypy. Nic groźnego, ale nikt nie ma pojecia co to jest. Wszystkich chorych zabrano na kwarantanne, by nie zarażali innych. Oczywiście umieszczono ich w pokojach według światów, by sie nie
a) Pozabijali
b) Pozakochiwali
c) Powykorzystywali (Tak tak, dobrze myślicie- Miano tu szczególnie na uwadze Nakago)

Pokoj nr 1
Pielegniarka: Ależ trzeba pani zmierzyć puls i podać leki!
Lina: NIE TRZEBA! Jestem zdrowa jak rydz! Nie potrzebuję leków
tylko dlatego, że nasze zaklęcia nie dzialają na tą dziwną chorobę!!!
Pielegniarka: Ale...
Lina: NIE!! Nie.Potrzebuje.Leków - powiedziała bardzo dobitnie rudowłosa szykując Fireballa do przekonania kobiety. Pielęgniarka uciekła czym prędzej z pokoju.
Lina(woła za nią): I CO MA ZNACZYĆ TA KARTKA NA DRZWIACH "UWAGA, NIEBEZPIECZNA PACJENTKA"?!?!?!?!

Pokój nr 2
Hotohori: Rany...Co to za hałas?.. Spać nie dają...(chlipchlip, ta choroba na pewno zniszczy mi cerę!)
Chichiri: To pewnie znów ta deska z jedynki, wiesz? ^^
Tasuki: Ja tam nie wiem...na nic nie mam siły...ała...(siega po chusteczke)
Tamahome: Nie marnuj chusteczek! Weź tę, ktorą użyłeś 15 minut temu.
Odkryłem, że gluty w chusteczkach szybko wysychają i można
ich użyć jeszcze raz!(Chusteczek, nie glutów) Co za
oszczędność!
All: =_=" Ty już lepiej nic nie mów!!!

Pokój nr 6
Minoru: Yuzuki, podaj mi proszę herbatę...
Hideki: Ale jakim cudem Chii też zachorowała?
(Pomyśl, Hideki...Chii to Chobits, ni? ^^- dop.Corny)
Chii: Cziii?!? (Maniakalny śmiech. Po chwili robi zeza)
Hideki: =_= Nie zachowuje się nomalnie!
Minoru: Naprawdę? (patrzy na Chii wpychającą sobie ręke do ust)
Ja tam nie widzę różnicy...

Pokoj nr 23
Ash: Jeszcze...oo taak...więęcej...aaach...jeszcze!!!
Dzieki Misty, tyle herbaty mi wystarczy...
Misty: (Jaki on męski! A jakie ma bary!) Nie ma za co, kochanie ^-^
Pikaczu: Peeka...(sepleni)
Brock: (Obleśna mina) Miiistyy...
Misty: CZEGO?!?
Brock: Jakos tak mi zimno... Przytul mnie!!!(Błehehehe)
Misty: JESZCZE CZEGO!!! (Brock dostaje Pokeballem)
ZBOCZONY JAK ZAWSZE!!!

Pokoj nr 18
Moon_Eyes: ALE CO MY TU ROBIMY?!?
Lothwen: Co za pytanie.Chorujemy.(smark)
Corny Mistick: Trochę dziwne, nie?.. Właściwie, to co to za szpital???
Lothwen: Spytaj sie kogoś i nie drzyj sie tak...
Corny: Dobra myśl ^^ Ej! EEEJJJJ!!! DOKTORKU!!!
Lothwen: I tak się drze =_="
Doktor: =_= ..O co chodzi?...
Corny: Co to za szpital?
Doktor: "Najlepszy w okolicy szpital dla niesprawnych umysłowo lub
fizycznie postaci z japońskiej animacji tudżiesz ludzi chorych
nie tylko psychicznie" (błysk zębami)
Moon: Ale mają reklame!..
Lothwen: Czyli po prostu szpital dla... mang?
Doktor: Hm...Tak ^^ I nie tylko dla mang...
Ale nie zdążył dokończyć, gdyż chwile później już tylko on pozostał w
sali 18.

Na korytarzu
Moon_Eyes: (biegnąc) Ale jak znajdziemy tu te sale, ktore nas
interesują? Ten szpital jest ogromny -dodała wskazując numer sali obok której przebiegały.
Corny: "Pokoj nr 24309" ??? Oł maj gad...ness!!!(wpadła z całej pary
na kolumne) Ała T-T
Lothwen: A tak właściwie...Jakiego pokoju szukamy?
Chwila ciszy. Zatrzymały sie.
L&C&M: Slayersów/Naruto/Fushigi Yuugi !!!
L&C&M: ?
Moon: Czyli każda chce gdzie indziej...To było oczywiste - -"
Lothwen: No co wy! Jasne, że do Kakashiego, nie?
Corny: A niby dlaczego??? Ja chce do Zelgadisa!
Moon: A może pójdziemy do Fushigi? Czeka na mnie Hotohori ^///^
C&M&L: Grrr...
Corny: No co wy? Możemy sie przeciez rozdzielić, ne???
Moon: ...a rzeczywiście ^^"

Pokój nr 465
Harry: Aaale nuuudy...
Ron: Nooo...(dłubie różdżką w nosie)
Hermiona: (czytając książke) ...
Harry: Hermiooonooo...
Hermiona: CZEGO?!?
Harry: (śpiewa: Giw me the love, beejbe...)
Hermiona: Idiota =_=
Dumbledore wyciągnął spod łóżka świerszczyka.

Pokój nr 2
Nuriko: Hotohori...
Hotohori: Taaak?
Nuriko: Kochasz mnie?!?!
Hotohori: ...=_= Pograj lepiej w pokerka z Mitsukake i Tamahome!
Nuriko: GRAJĄ W POKERKA???BEZE MNIE??? Idę!(ZIUUU!)
Hotohori: Uff...Troche spokoju.

Pokój nr 99
Vegeta: JA CHCĘ KOGOŚ ZLAĆ!!!
Goku: Oj, cicho siedź.(pali skręta)
Vegeta: ALE JA CHCĘ KOGOŚ ZLAĆ!!!
Goku: Siat ap, przyprawa!
Kuririn: Jakoś dziwnie sie zachowuje, odkąd obejrzał Matrixa, nie?
Picollo: Widze zielone ludziki!!! (Macha w panice rękami)
Kuririn: =_= Ma gorączke...Picollo, oddaj mi to lustro!

Okolice recepcji
Corny: Ufff...Alem sie nabiegała żeby znaleźć parter...Zimno mi w tej
koszuli szpitalnej! (!) MOON EYES???
Moon: CORNY??? Znalazłam cie!
Corny: A po co mnie szukałaś?
Moon: Żeby się spytać...Na pewno nie chcesz iść ze mną do pokoju
Fushigi?
Corny: Nie. Chcę do Zelgadisa! (Obleśna mina)
Moon: Na pewno?..(zrobiła chytrą mine) Pomyśl o...Nuriko!
Corny: Ale już z nim kiedyś gadałam (Chlip) i powiedział, że nie zmieni
orientacji T-T
Moon: Ale wybraź sobie...(szetuszeptuszeptu)
Corny: (czerwona) : I-i tak pójdę do Zela!
Moon: Ale pomyśl o...(szeptuszeptuszeptu)
Corny: (TRYYYSK!!!- z nosa ^^) (Wcale taka nie jestem!-dop.Autorka)
Corny: (Z zatkanym nosem) Żaraz żaraz...Moon nigdszy by nie
powiedsziała czegosz takiego! Jesteś...FALSYFIKATEM!
Moon: AAAA!!! ODKRYTO MNIE!!! UCIEKAM!!!-po czym pogibała
się niczym Dita i Zima, padła teatralnie na kolana, zjadła
landrynkę,poczytała "GTO"
i ZIUUUUUU!!! -ZWIAŁA!
Corny: (oslupiała): ...To naprawdę nie była Moon_Eyes?..Ja tak tylko
żartowałam!..
Lothwen: O, Corny? Cześć!
Corny: Kolejna podróbka!!!
Lothwen: ?
Corny: Jaki masz dowód, ze jestes prawdziwa???
Lothwen: Co? O_O
Corny: Gibiesz sie czasami jak Dita i Zima?? Lubisz lanrynki?? I czy
powiedziałabyś.. (szeptuszeptuszeptu)
Lothwen: CO TY MI TU ********?!?!?!? -Zakłada Corny Nelsona.
Corny: Uch...to na pewno o-ona...ghhh OLKA PRZESTAŃ MNIE
DUSIĆ SADYSTKO JEDNA!!!

W tym samym czasie 3 piętra wyżej.
Moon: ...Taki z długimi włosami, wysoki, przystojny i tylko trochę
narcyzowaty...(taa, a ja jestem Breatney Spears - -")
Widziała pani???
McGonagall: Ale ja naprawde nie rozumiem, czego ty ode mnie chcesz,
dziecko! (Mugola- dodała w myślach)
Moon: No to pa! -zawołała wesoło wielbicielka pedantowatego narcyza
i... wpadła na słup telegraficzny.
Moon: SKĄD TO-TO W ŚRODKU BUDYNKU?!?
- I potykając sie o szczątki helikoptera wyruszła na dalsze
poszukiwania ukochanego bishoena.

Pokój nr 2
Tamahome: Uuuu!!! PRZEGRYWAM!!! To straszne! Moje pieniążki!!!
T-T
Miaka: Moze lepiej zrezygnuj, kochanie? (póki jeszcze nie przegrałeś
domu -_-")
Tamahome: NEVER!
Nuriko: Ale dlaczego to Chiriko wygrywa wszystkie kolejki???
Chiriko: To proste, wystarczy obliczyć srednią przekątnej
kwadratury czasu, wziąć pod uwagę Ew=Ek+Ep
oraz moment zblizenia ziemskiego z m. kart,
blablablablablablablablablablablablablablablabla
blablablablablablabla i mamy wynik! ^^
All: =_= (gluche milczenie)
Tasuki: ...Ja z nim nie gram.
Wszyscy przyznali mu racje i poszliii- grać... doktorom na nerwach.

Pokój nr 6
Minoru(pocierając w zamysleniu brode): Naprawe uważasz, ze coś
z nią nie tak?
Chii: Czaaarne oczy maaasz...komu je sprzedaszszszsz? (tym razem z
reką po łokieć w ...dupie - -") (Sorki za wulgaryzm)
Hideki: TAK!!! Patrz tylko na nią!!! Zwykle tak nie robi!!!
Minoru: Zastanawiające... Jednak Chobits to cos niezwykłego!
Hideki: ...
Dita: (Gibugibugibgibgib!) (Gibie sie na boki)
Zima: Jak ty się pięknię gibięsz, Dita! (Także zaczyna się gibać)

Pokoj nr 99
Vegeta: BIJESZ SIE?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!
Pielegniarka: O co panu chodzi??? Niech pan wraca o łóżka!
Vegeta: Musisz mnie zmusić!!! BŁAHAHAHAHAHA!!!!

Niedaleko recepcji
Lothwen: To jakie znalazłaś pokoje?
Corny Mistick: Hmmm...Mijałam Cowboy Bepop, Sailor Moon, Gundam Wing...
I pare światów, których nie znam. A ty?
Lothwen: Agent Aika, Love Hina oraz Hellsing...W tym ostatnim było fajnie!
Corny: - -" Jak dla ciebie to na pewno. Ani śladu po wiadomych salach?
Lothwen: Nie T-T Ja chcem dio Kakashieeegooo!!!!
Corny: Spokojnie, kiedyś znajdziemy...

Pokój nr 99
Vegeta pobity, posiniaczony i połamany leży w lóżku z nieszczęśliwą miną.
Vegeta: Kobiety sa straszne!!! T-T Zostane pacyfistą!

Pokój nr 2

Nakago(szuka czegoś w swojej torbie) :...
Soi: Czego szukasz?
Nakago: Hmmm...(odrzuca pluszowego misia) Nie to... (odkłada pęczek drutu kolczastego) To tez nie... (odrzuca różowe stringi) Kto mi to tu wsadził?...

Inny koniec sali
Miaka i Yui siedzą na łóżku przy laptopie. Co chwilę wybuchają śmiechem.
Yui: Mam kolejny!
Miaka: Pokaż! Hm... Phhh....hhhh...
Miaka & Yui: BŁAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHA!!! XD
Miaka: Haha...ha...
Tama(zagląda Yui przez ramię): Co liczycie?
Miaka & Yui: (Ultraszybki paniczny rzut na ekran)(Yui zasłania laptopa plakatem
Jima Carey'a)
Miaka: Nic takiego!!!
Yui: Tylko szukamy fanfikow o nas!
Tamahome: Ciekawe...i jak?
Yui(wyciągając listę): 23 fanfiki poważnej treści, 18 Nuriko/Hotohori,
125 bzdurnych i bezsensownych z nienormalnymi autorkami...

(Corny: APSIK! Moon Eyes: APSIK!)

... 1376 hentai, i... Nic więcej!!! ^^"
Miaka: Tak, to wszystko! ^^"
Yui (ogląda się na Nuriko, który czyta jej przez ramie)
Nuriko: Hmm...(patrzy na ostatni wpis) BHHH!! MIAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! XD
Tama: O_O Co cie tak bawi?
Nuriko: N-nic!!! (dławi śmiech)
Tama: -_-...mogę zobaczyć te kartke?...
Miaka&Yui&Nuriko: LEPIEJ NIE!!!
Tama: (pełen najgorszych przeczuć) Dawaj mi tą kartkę!
Nuriko: AAA!!! Chichiri, łap!!!
Chichiri: ?
(złapal kartke)
(czyta)
Chichiri: Oł maj gad...nes...=_=
Tamahome: Co tam jest?!?
Chichiri: Nic takiego, wiesz? ^^"
Tamahome(juz calkiem spanikowany): Co tam jest, że nie chcecie mi pokazać???
All: Nic takiego!!!

Inny koniec sali
Nakago: GDZIE TO DO ******** JEST?!?!?!?!?!?
(Rozkopuje wszystko co znalazł w torbie, m.in. Świety Graal, półka mang hentai wartych 200000 zł. , martwy kot itp.)

Pokój nr 465
Harry: Teraz ja, teraz ja!
Nadyma się. Chwila ciszy. Napina wszystkie mięśnie, przygotowuje sie psychicznie
i po chwili beka tak głośno, że słychać go w calej sali.
All: (śmiech)
Ron: Ale i tak słabiej niż nasza mistrzyni!
Draco: Taki idiota jak Harry nigdy jej nie pokona!
Harry: TY PRZECIEŻ TEŻ NIE MOŻESZ!!!
Draco: Mógłbym, jeslibym chciał!
Harry: WŁAŚNIE ŻE NIE!!!!!
Draco: A TAK!!!
(Z braku różdżek rzucają się na siebie z pięściami)
Sue Kaolla: Jeee, bitka je, to tyz siem przyłonczem! ^__________^
(Mistrzyni Beków dołącza się do bójki)
Dumbledore: Ach, te dzieci...(Powraca do czytania Świrszczyka)

Pokój nr 1
Xellos: AAAAA!!!!!
Filia: Cicho, namagomi! Czego urządzasz taką panikę??
Xellos: OCZY MI SIE ZALEPIŁY!!! Nie mogę otworzyć!!!
(wpada z impetem na scianę)
Filia: ...
(Xell machając rekami wpada na Linę i obrywa Fireballem)
Filia: =_="
Xellos: Sombadi help mi!!!
Filia: (podchodzi i daje Xellosowi w łeb)
Xellos: Filia, to ty, kochanie???
(dostaje maczugą)
Filia: ŻADNE "KOCHANIE"! Zresztą, skąd wiesz, że to ja?
Xellos: Po zapachu ^^
(dostaje maczugą -_-)
Filia: Nie brzedź!
Xellos: Ja tu nie widze a ty mnie jeszcze bijesz! T-T
Filia: Pomyśl, namagomi! Przecież ty zawsze chodzisz z zamkniętymi oczami!!!
Xellos: Hm? A? Masz rację ^^"

Na drugim końcu sali
Lina: Gourry...kochasz mnie? (slodkie oczka)
Gourry: Eee...(nie wie co opowiedzieć)
Lina: No wieęęc?...
Gourry: Percepcja mojej mentalnosci nie obliguje do dalszej interakcji z twoją
personą biorąc pod uwagę dalsze aspekty tej kwesti!
Lina: O_O Co to znaczy??? (i skąd ty znasz takie słowa???)
Gourry: A sam nie wiem...Tak powiedziała do mnie "Szalona Geniuszka"
-jak kazała się nazywać...
***
Lothwen: APSIK!
***

Wszyscy tu gadu-gadu, a tymczasem zrobiła sie noc ^^
Jakiś czas poźniej, kiedy większosć ludzi i nie ludzi śpi...(lub zasypia)

(ŁUP! TRZASK, BUM ŁUBUDU, HAŁAS OGÓLNIE!)
Tasuki: Tama, Miaka, jak wam nie wstyd! Niektórzy chca spać! Chociaż przy
ludziach moglibyście nie...(Wskakuje Corny- TRALALALA
CENZURATRALALA!!!!)
Ziuuu- Tasuki wylatuje za okno.
Tamahome: CO TY NAM WMAWIASZ EROTOMANIE?!?!?!?!?!?!?!
Miaka: -_-" To nie my!
Chichiri: Rzeczywiście! To z korytarza pietro wyżej, wiecie?

Korytarz piętro wyżej.
Lothwen: To już niedaleko...AJ! (potkniecie o stopień) (ŁUBUDU!) *&^%$#@!
#@!@!!!! Ciemno tu jak u murzyna pod pachą! O, to ten pokój!
Hiehiehiehiehieeee... (ona w realu ma straszny śmiech, wiecie? - -")
(Wchodzi do sali zamykajac za sobą drzwi)

Pokój 2
Tasuki siedzi na łóżku z dłuuugą szklanką przytkniętą do sufitu (^_^")
Mitsukake: (z obleśną miną)I co słyszysz??? (BOSHEEE!!! Wyobraziłam se Mitsa z
obleśna miną!!! Oł maj gadness - - ")
Tasuki: Niewyraźnie, ale coś w rodzaju..."Kocham cię, Kakashi!" potem "Heee?"
potem coś o idolu, a teraz jest cicho...
(Po chwili Tasukiemu nie jest potrzebna szklanka ^^)
Głos: ZOSTAW W SPOKOJU MOJĄ MASKĘ!!! NIE, NIE ZDEJME JEJ!!!
Co ty robisz??? TEGO TEŻ NIE ZDEJMUUUJ!!! POMOOOCY!!!
Nuriko: ...wesoło im tam, nie?.. ^-^"
Tamahome:... (od jakiegoś czasu skrada sie w strone szuflady Miaki)
(tutuptuptup!)
Miaka&Yui&Nuriko&Chichiri: (rzut w strone listy z fikami) Tam naprawde nie ma
takiego!!! (Chichiri: Wiesz?)
Tamahome: BUUU!!! Czemu mi nie dacie zobaczyć?!?

C.D.N.N.(B.C.C.)

Ciąg Dalszy Nie nastąpi (Błahahaha Chcielibyście, Co?) ^___________^

Co jest na ostatniej pozycji w liście z fanfikami o FY???
Co to za tajemnicza choroba???
Kto podszył sie pod Moon Eyes??? (Boshe, bo ja wiem?-dop.C.M)
Czy ten fik zostanie wprowadzony na strone bez wycięcia początku???
Czego w walizce szukał Nakago???
Czy Harry Potter to idiota??? (bez urazy, fani Pottera! ^^)
Czy Kaolla zostanie także Mistrzynią Bąków??? (Dzizys =_=)
Czy Lothwen założy mi w tym fiku Nelsona??? (Chciałabyś, Olka, hehehe...To nie rzeczywistość! ^_______^)
Czy Moon Eyes i Corny trafią do swych bishoenów??? (Wybaczcie mi te wątki, to przez dojrzewanie ^^")
Czy jaskółka europejska jest szybsza od azjatyckiej???
Czy dostanę w końcu mój kolorowy monitor???
Jak mogłam napisać coś tak nienormalnego???
Jak mogłam zamieścić to w dziale FY???
I o kiedy właściwie tata umie piec??? (ups, to nie reklama Doktora O'aleetkera ^^")


Proszem o komenty, proszem panistwa! Bardzom ładniem proszem!!! ^^

Corny Mistick

atomowaczarodziejka@wp.pl